Google rozszerza Video Reach na wiele formatów: jak przygotować kampanię pod YouTube, feed i Shorts
Kampania wideo jeszcze niedawno bywała planowana jak zamknięty świat. Powstawał jeden materiał, dobierano jeden sposób emisji i liczono, że reszta ułoży się sama. Google odchodzi od tego myślenia i rozszerza część kampanii Video Reach na model wieloformatowy, w którym reklama może pracować nie tylko w strumieniu wideo, lecz także w feedzie i w Shorts.
To zmiana ważna nie dlatego, że daje więcej miejsc emisji
Najciekawsze jest to, że nowy model wymusza lepsze przygotowanie kreacji. Jeśli kampania ma działać w kilku środowiskach, marka nie może już opierać się wyłącznie na jednym długim materiale i liczyć, że algorytm wszystko przetłumaczy za nią. Potrzebne są przynajmniej podstawowe elementy, które pozwolą reklamie brzmieć sensownie w różnych formatach i różnych momentach uwagi odbiorcy.
Google zachowuje historię kampanii, ale przy automatycznym rozszerzeniu na wiele formatów część elementów kreatywnych trzeba uzupełnić na nowo. To dobra wiadomość dla zasięgu, ale tylko wtedy, gdy firma przygotuje kreację z myślą o więcej niż jednym miejscu emisji.
Najwięcej stracą firmy, które nadal robią jeden film do wszystkiego
Automatyczne rozszerzenie kampanii nie zwalnia z myślenia o formacie. Wręcz przeciwnie. Jeżeli marka prześle jeden materiał nieprzygotowany do różnych kontekstów, system może zapewnić emisję, ale nie załatwi za nią dopasowania komunikatu. W praktyce oznacza to, że nawet mały budżet wideo wymaga dziś większej dbałości o warianty, kadry, teksty i tempo wejścia w przekaz.
Wielu reklamodawców nadal myśli o kampanii wideo jak o filmie. Platformy myślą już raczej o zestawie wersji, które mają pracować w różnych chwilach uwagi. To najlepiej tłumaczy sens zmian w Google Ads
W planowaniu takiej kampanii warto oprzeć się na materiałach o reklamie w YouTube oraz o reklamach PPC. Dzięki temu łatwiej rozdzielić, co jest problemem zasięgu, a co wynika z niedopasowanej kreacji.
Podsumowanie
Google nie rozszerza Video Reach po to, by reklamodawca wrzucił ten sam film w więcej miejsc. Chodzi raczej o to, by kampania wideo lepiej odpowiadała na sposób konsumowania treści przez odbiorców. Dla małych i średnich firm to sygnał, że nawet prostsza kampania wideo powinna być projektowana jako zestaw wariantów, a nie pojedynczy plik.
FAQ
Czy Google sam dopasuje każdy film do wszystkich formatów?
Nie w pełni. System ułatwia emisję, ale firma nadal odpowiada za to, czy materiał ma sens w pionie, w feedzie i w klasycznym odtworzeniu.
Czy trzeba tworzyć zupełnie osobne kampanie dla każdego miejsca emisji?
Nie zawsze. Coraz częściej ważniejsze jest przygotowanie kilku wersji kreacji niż rozbijanie wszystkiego na osobne struktury kampanii.
Dlaczego nagłówek i opis zyskują na znaczeniu?
Bo przy emisji poza klasycznym in-stream tekst pomaga domknąć kontekst, którego sam kadr nie zawsze przekazuje wystarczająco szybko.
Od czego zacząć poprawę kampanii wideo po tej zmianie?
Od przeglądu pierwszych sekund materiału, wariantów pionowych i tego, czy przekaz jest zrozumiały także poza pełnym odtworzeniem wideo.
Jeśli chcesz przygotować reklamę wideo pod YouTube, feed i Shorts bez marnowania budżetu, zacznij od przeglądu kreacji i wariantów emisji.
Skontaktuj się z 3Mindset